Pogoda

Warszawa

zmień

teraz

ikonka

-22°C

jutro

ikonka

-13°C / -19°C

pojutrze

ikonka

-12°C / -16°C


Mapa Ciepła

Co dla nas oznacza komfort cieplny?

komfort_cieplny

Po co ogrzewamy nasze mieszkania? Odpowiedź brzmi: „Żeby było ciepło”. Czy jednak tylko tego oczekujemy od ogrzewania?

 

„Ciepło utożsamiamy z temperaturą powietrza, a nas interesuje tak naprawdę to, co w języku inżynierskim określamy jako komfort cieplno-wilgotnościowy. Jest to zbiór wielu czynników, które mówią o tym, czy przebywając w pomieszczeniu czujemy się dobrze, czy jesteśmy w stanie w tych warunkach wykonywać zadania, które winniśmy w tego typu pomieszczeniach realizować" - wyjaśnia dr inż. Marek Krzaczek z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej.

 

Komfort cieplny to stan otoczenia, w którym zachowane są optymalne warunki dla organizmu. Odczuwanie komfortu zależy od płci, wieku, kondycji fizycznej czy rodzaju pracy. Komfort cieplny stymuluje naszą wydajność, efektywność i koncentrację, powoduje, że osiągamy właściwe sobie zdolności intelektualne i manualne. Poczucie komfortu przekłada się często na stan naszego zdrowia, zapobiega pojawianiu się chorób układu oddechowego.

 

Komfort cieplny zależy także od temperatury, ilości świeżego powietrza oraz jego wilgotności. Temperatura powinna być równomiernie rozłożona oraz odpowiednio zróżnicowana w zależności od przeznaczenia pomieszczenia. Optymalna temperatura do pracy siedzącej to 20-22 stopnie Celsjusza, natomiast najkorzystniejsza temperatura podczas snu wynosi 18 stopni. Niewielka  jest tolerancja ludzi na zmianę temperatury. Jeżeli dobrze czujemy się w pomieszczeniu, w którym panuje temperatura 20° Celsjusza, to 21° odczujemy jako gorąco, zaś 19° jako zimno.

 

Komfort cieplny powinien towarzyszyć nam cały rok niezależnie od kaprysów pogody i pór roku. Niejednokrotnie w okresie wiosenno-jesiennym zdarzają się chłodne dni, które sprawiają, że czujemy się przygnębieni i ospali.

 

O dostawie ciepła nie może decydować data w kalendarzu czy wyznaczenie sztucznego „sezonu grzewczego”, ale utrzymanie określonego poziomu komfortu cieplno-wilgotnościowego. Jeżeli ten komfort się obniży, czujemy się źle i zaczynamy chorować - podkreśla dr inż. Marek Krzaczek.